Opowieść przedwigilijna w Grabiku ?

Na spotkaniu DKK omawialiśmy „Opowieść wigilijną” Ch. Dickensa. Przy okazji „obgadaliśmy” Boże Narodzenie. Nie były to jednak czcze plotki, ale rzetelne rozłożenie ducha świąt na łopatki ? Dzieliliśmy się tym, co w opowieści wigilijnej było najważniejsze i jak zmieniło się życie głównego bohatera, gdy jednak zdecydował się otworzyć nieco swoje „gderliwe”, nieufne serce wobec owego ducha i ludzi wokół. I że większym szczęściem jest jednak się dzielić, niż tylko brać i brać i przeliczać wszystko na zyski. I tak kłębek z wątkami świątecznymi zaczął się rozwijać aż do… Tego, co najbardziej lubimy w świętach (wiadomo; prezenty, jedzenie, czas z bliskimi). Mówiliśmy o sztuce obdarowywania się i własnoręcznie zrobionych prezentach; o zauważaniu innych i o tym, co chcielibyśmy zatrzymać na cały rok, gdy święta już miną. Uwieńczeniem spotkania były własnoręcznie zrobione kartki świąteczne. Hm… Gdyby pan Ebenezer Scrooge otrzymał taką, z pewnością, bardzo by się ucieszył, nawet gdyby wcześniej nieco pogderał ? Każdy z nas ma swoją własną opowieść wigilijną – oby wszystkie były piękne i pozostawiały w sercach wiele z owego ducha, pachnącego pierniczkami i świerkiem ?

You May Also Like

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Accessibility Toolbar